miałyśmy pełno planów, wycieczki rowerowe, koncert, las z psem, kino, wrotki, biegi... kalendarz wypełniony po brzegi.
ale czas się zatrzymał.
nie myślałam nigdy, że będę siedzieć godzinami, trzymać małą opuchniętą rączkę, wsłuchiwać się w respirator, jakby był najważniejszym odgłosem na świecie i bezgłośnymi łzami kapać na podłogę.
ale czas się zatrzymał.
nie myślałam nigdy, że będę siedzieć godzinami, trzymać małą opuchniętą rączkę, wsłuchiwać się w respirator, jakby był najważniejszym odgłosem na świecie i bezgłośnymi łzami kapać na podłogę.
❤❤❤❤❤
OdpowiedzUsuńMyślę o Was i wspieram całym sercem ❤️
OdpowiedzUsuńBasiu, to jest tylko "przerwa"od Waszych aktywności. Wiosna się dopiero zbliża, jeszcze wszystko zdążycie nadrobić😊
OdpowiedzUsuń