od zawsze uwielbiłam się tulić do niej i słuchać bicia jej serduszka.
To mnie uspokajało.
To mnie uspokajało.
Teraz mogę co najwyżej położyć dłoń na jej klatce piersiowej, by poczuć niespokojne trzepotanie, jak skrzydełka wystraszonego ptaszka.
trzymam tą dłoń i modlę się do małego serduszka, by dało radę.
poza tym znów dostaje więcej tlenu.
i jeszcze ta pogoda dzisiaj... Ariadna cały dzień spędziłaby na rowerze...
poza tym znów dostaje więcej tlenu.
i jeszcze ta pogoda dzisiaj... Ariadna cały dzień spędziłaby na rowerze...
Przytulam z całego serca ❤❤❤
OdpowiedzUsuń