czwartek, 14 lutego 2019

poharatane

Stałam tam dzisiaj i nie mogłam złapać tchu. Nie jestem wrażliwa na rany, ludzi w wypadkach czy horrory.
A dzisiaj stałam, trzymałam ją za rączkę i myślałam, że dusza i serce mi eksploduje.
To moje małe kochane ciałko, wygłaskane,wycałowane ... Nie pachnie już jak Ari i jest całe poharatane.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz