dzisiaj dzień regeneracji, bez telefonu, odgruzowanie domu, zakupy i obiad. a potem szpital.
u Aruni spokojnie, po wczorajszych bolesnych zabiegach, dzisiaj miała zwiększone środki sedacyjne i spała. oby przespała ten największy ból, szczególnie gojenia ran...
jak to wczoraj powiedziała pani doktor, dwa kroki do przodu, jeden w tył. byle do przodu.
Trzymamy kciuki
OdpowiedzUsuńdziękuję:*
UsuńWspieram.modlitwą i ciepłymi myślami, Zdrowia dla Ari😘
OdpowiedzUsuńdziękuję:*
UsuńBasiu!myślę o Was ciągle i najlepsze moce, (energię)posyłam!zawsze czekam na dobre wieści o Ari! powoli do przodu!
OdpowiedzUsuńDziękuję:*
UsuńPani Basiu cieszę się, że malutkimi kroczkami poruszacie się w tej Waszej podróży w dobrym kierunku 🙂 Wiem, że droga jeszcze bardzo daleka i mała Iskierka nadal bardzo cierpi, ale wierzę, że w końcu dojdziecie do upragnionego celu ❤❤❤ buziaki dla Aruni ❤❤❤
OdpowiedzUsuńkroczki są bardzo malutkie...
UsuńPowolutku niech wszystko wraca do normy <3 A nasze myśli ciągle z Wami <3 Ściskam <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń<3 Dzięki kochana
UsuńBardzo mocno trzymam kciuki Basiu.
OdpowiedzUsuńDziękuję:*
Usuń