od niedzieli, nie mam z nią kontaktu. niby w niedzielę była przytomna, ale kompletnie nie mogłam się porozumieć. od poniedziałku ma zwiększone leki sedacyjne, więc śpi...
wczoraj całą drogę powrotną mówiłam, że czuję, że coś jest nie tak.
to było też pierwsze uczucie dziś rano... w tym przypadku bardzo bym chciała, żeby moja intuicja mnie zawiodła.
dzisiaj był robiony tomograf komputerowy klatki piersiowej i głowy.
opisy są długie....więc tak w skrócie.
lewe płuco szału nie robi, ale prawe to porażka. masywne zagęszczenia miąższowe, niedrożność tętnicy oraz gałęzi odchodzących do dolnych segmentów płuca prawego. zagęszczenia tylnej ściany.
mogą to być zmiany zanikowe z powodu białaczki lub konsekwencja sepsy.
niby jak trafiła na OIOM płuca były bezpowietrzne, jednak teraz nadal sama nie da rady takimi oddychać.
śledziona po zawale, prawdopodobnie w wyniku niedokrwienia na początku.
a genialny mózg mojego dziecka ma kilka ognisk krwotocznych, największe o wym. ok. 6x5x5cm... ze strefami obrzęków....
i krwawienie podpajęczynówkowe.
i zakrzepica w zatokach żylnych opony twardej.
uszkodzona głównie lewa strona mózgu.
w Ari stanie nic nie można z tym zrobić, trzeba czekać.
powikłania jakie są, można znaleźć w necie....
nie mam serca i odwagi wymieniać tutaj.
żadne słowa dzisiaj nie oddadzą mojego bólu i strachu.
niby lekarze ostrzegali... ale gdy nas poznała, gdy kiwała głową...
tak, wtedy zabrakło mi tej zdrowej równowagi, szalę przeważył optymizm.
i znów rzeczywistość rąbnęła mną o ziemię.
wczoraj całą drogę powrotną mówiłam, że czuję, że coś jest nie tak.
to było też pierwsze uczucie dziś rano... w tym przypadku bardzo bym chciała, żeby moja intuicja mnie zawiodła.
dzisiaj był robiony tomograf komputerowy klatki piersiowej i głowy.
opisy są długie....więc tak w skrócie.
lewe płuco szału nie robi, ale prawe to porażka. masywne zagęszczenia miąższowe, niedrożność tętnicy oraz gałęzi odchodzących do dolnych segmentów płuca prawego. zagęszczenia tylnej ściany.
mogą to być zmiany zanikowe z powodu białaczki lub konsekwencja sepsy.
niby jak trafiła na OIOM płuca były bezpowietrzne, jednak teraz nadal sama nie da rady takimi oddychać.
śledziona po zawale, prawdopodobnie w wyniku niedokrwienia na początku.
a genialny mózg mojego dziecka ma kilka ognisk krwotocznych, największe o wym. ok. 6x5x5cm... ze strefami obrzęków....
i krwawienie podpajęczynówkowe.
i zakrzepica w zatokach żylnych opony twardej.
uszkodzona głównie lewa strona mózgu.
w Ari stanie nic nie można z tym zrobić, trzeba czekać.
powikłania jakie są, można znaleźć w necie....
nie mam serca i odwagi wymieniać tutaj.
żadne słowa dzisiaj nie oddadzą mojego bólu i strachu.
niby lekarze ostrzegali... ale gdy nas poznała, gdy kiwała głową...
tak, wtedy zabrakło mi tej zdrowej równowagi, szalę przeważył optymizm.
i znów rzeczywistość rąbnęła mną o ziemię.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPani Basiu nie mam słów żeby napisać jak bardzo mi przykro...każdy z nas chciałby żeby to był tylko koszmarny sen...Tak jak Pani cieszyliśmy się delikatnie i po cichutku z tych mikrokroczków... obrażenia są bardzo duże, ale nadal wierzymy,że to malutkie ciałko poradzi sobie 😥 Sercami jesteśmy cały czas z Wami... ❤❤❤
OdpowiedzUsuń