"Ariadno,
od tygodnia myślę, co tu powiedzieć, ale nie znajduję słów, bo wszystkie wydają się zbyt małe.
Byłaś żywiołem radości, zawsze uśmiechnięta,
nie było dla Ciebie rzeczy niemożliwych.
Gdzie tylko się pojawiałaś znajdywałaś nowych przyjaciół.
Udzielałaś się wszędzie, brałaś udział we wszystkim, co było możliwe.
Nie miałaś w sobie strachu stając w obronie słabszych i nigdy nie zostawiłaś bez pomocy człowieka, zwierzaka ani rośliny.
Z każdym z nas miałaś swoje plany, sekrety, zabawy, przywitania i wspomnienia.
Myślę, że każdy, kto miał okazję Cię poznać, oddałoby wiele, by przeżyć z Tobą jeszcze chociaż jeden dzień.
Bo byłaś tu za krótko, o całe życie za krótko!
Nauczyłaś mnie tak wielu rzeczy, a nie wiem jak mam teraz bez Ciebie żyć.
Zawsze już będę tęsknić za Tobą mój Okruszku.
Nie żegnam się tu dzisiaj z Tobą, tylko mówię "do zobaczenia".
mama"
i tak pięknie dzisiaj padał deszcz i śnieg... Ari uwielbiała taką pogodę.
(ten list odczytałam na cmentarzu)
od tygodnia myślę, co tu powiedzieć, ale nie znajduję słów, bo wszystkie wydają się zbyt małe.
Byłaś żywiołem radości, zawsze uśmiechnięta,
nie było dla Ciebie rzeczy niemożliwych.
Gdzie tylko się pojawiałaś znajdywałaś nowych przyjaciół.
Udzielałaś się wszędzie, brałaś udział we wszystkim, co było możliwe.
Nie miałaś w sobie strachu stając w obronie słabszych i nigdy nie zostawiłaś bez pomocy człowieka, zwierzaka ani rośliny.
Z każdym z nas miałaś swoje plany, sekrety, zabawy, przywitania i wspomnienia.
Myślę, że każdy, kto miał okazję Cię poznać, oddałoby wiele, by przeżyć z Tobą jeszcze chociaż jeden dzień.
Bo byłaś tu za krótko, o całe życie za krótko!
Nauczyłaś mnie tak wielu rzeczy, a nie wiem jak mam teraz bez Ciebie żyć.
Zawsze już będę tęsknić za Tobą mój Okruszku.
Nie żegnam się tu dzisiaj z Tobą, tylko mówię "do zobaczenia".
mama"
i tak pięknie dzisiaj padał deszcz i śnieg... Ari uwielbiała taką pogodę.
(ten list odczytałam na cmentarzu)
Droga Mamo Ariadny. Kiedy mysle o tym, co Cie spotkalo, moje serce rozpada sie na milion kawalkow. Poznalam Ariadne podczas jednego z Twoich pierwszych apeli o krew. Od tego czasu Wasza historia towarzyszy mi codziennie.
OdpowiedzUsuńNawet nie probuje zrozumiec, co czujesz Mamo Ari. Moj umysl nie jest w stanie ogarnac ogromu tej tragedii.
Wierze, ze jeszcze kiedys sie usmiechniesz Mamo Dziewczynki od nici. Wspomnienie Twojej CORKI i Waszej historii bedzie mi towarzyszyc do konca zycia.
Tak bardzo mi żal, nie mogę sobie znaleźć miejsca. Wczoraj moje mysli byly przy Pani. Nie mam słów...
OdpowiedzUsuńPołożyłam wczoraj lalkę szmaciankę...to taka mała Ari,specjalnie dla niej uszyta...😥 miałam ją przekazać wcześniej,ale nie zdążyłam...😥 Każdy kto poznał Ari chciałby z nią spędzić jeszcze chociaż jeden dzień,a każdy kto jej nie poznał chciałby chociaż mieć możliwość jej poznania...piękny,wzruszający list...😥
OdpowiedzUsuńlala jest,dziękuję:*
UsuńWidziałam Pani Basiu 😥mam nadzieję,że będzie czuwała nad Iskierką ❤
Usuńdziękuję. jest piękna swoją drogą, i ma mega torebeczkę.
UsuńNie ma za co naprawdę :( to moja Ciocia jest taka zdolna 💕znała Waszą historię i jak poprosiłam ją o lalę dla Ari to usiadła i uszyła ją w ten sam dzień...dziękuję, że mogłam ją mimo wszystko podarować Iskierce bo nie chciałam jej oddawać nikomu innemu tylko właśnie jej...💔
Usuń💔💔💔
OdpowiedzUsuń"Tu Ciebie nie ma,lecz jesteś przecież...I pozostaniesz w jasnym świecie,jest coś co mrokom się opiera,jest pamięć...a ona nigdy nie umiera..."
OdpowiedzUsuńDo zobaczenia Ari. Czekaj na nas i opiekuj się Mamusią, Siostrą, Tatą...I wszystkimi.
OdpowiedzUsuńŚpij spokojnie piękny Aniołku ❤️
OdpowiedzUsuńTo musi być prawda, że w niektórych momentach życia jesteśmy przerażająco samotni. I pewnie droga przez ten ocean samotności jest długa, nieoświetlona, nie bardzo widać co jest za horyzontem. Nie wiem na pewno,ale tak myślę.
OdpowiedzUsuńCzy można zrobić cokolwiek, aby ta trudna podróż była dla Pani nieco mniej wyczerpująca?